|
|
droga nie byla...olc I w polu robima bym nie robila...olc Robilbym ja za ciebieb Jagusb robil... c szepnal ciszej i tak spojrzal na nia namietnieb azoldziewczyna cofnela sie zaklopotana i juz bez targu zaplacila za czapke.olc Sprzedaliscie krowe? c zapytal po chwili opamietawszy sie nieco i wytchnawszy z owejolluboscib co mu jak gorzalka buchnela do glowy.olc Kupili ja la ksiedza do Jerzowa. Matka poszla z organistamib bo chca zgodzima parobka.olc A to my sobie chomaby na te |